Czego stacja zasilania nie uciągnie — i co uciągnie bez najmniejszego problemu.
Sprzedawcy stacji zasilania chętnie mówią, co ich sprzęt potrafi. My wynajmujemy, więc mamy w tym interes odwrotny: klient rozczarowany po fakcie nie wraca, a często dzwoni jeszcze tego samego wieczoru. Dlatego zaczniemy od granic, a nie od możliwości — bo granice są ostre, dają się policzyć i po ich poznaniu reszta staje się oczywista.
Jedna zasada, która wyjaśnia wszystkie przypadki
O tym, czy stacja poradzi sobie z urządzeniem, decydują dwie niezależne liczby, i mylenie ich jest źródłem większości nieporozumień.
Moc (waty) mówi, czy urządzenie w ogóle ruszy. P1800 wydaje 1800 W w sposób ciągły, P3200 — 3200 W.
Energia (watogodziny) mówi, jak długo to potrwa. P1800 ma 1024 Wh, P3200 — 2048 Wh.
Urządzenie odpada, gdy przegrywa z którąkolwiek z tych liczb. Czajnik przegrywa z mocą mniejszej stacji, ale nie z energią. Farelka wygrywa z mocą obu, za to z energią przegrywa spektakularnie.
Werdykty na konkretach
Kolumny mówią, czy urządzenie ruszy — a jeśli tak, to na jak długo przy typowym sposobie korzystania.
| Urządzenie | Pobór | P1800 | P3200 |
|---|---|---|---|
| Router, laptop, oświetlenie | 20–120 W | tak | tak, kilka dób |
| Piec CO (sterownik i pompa) | 60–150 W | tak, ok. doby | tak, 2–3 doby |
| Lodówka domowa | 100–200 W w cyklu | tak, ok. doby | tak, ok. 2 dób |
| Telewizor z konsolą | 150–250 W | tak, 4–6 h | tak, 8–12 h |
| Ekspres kolbowy | 1200–1500 W | tak | tak |
| Mikrofalówka | 1200–1600 W | tak | tak |
| Czajnik elektryczny | 2000 W | nie | tak |
| Płyta indukcyjna, jedno pole | 1800–2200 W | nie | tak, ok. 1 h |
| Pralka (cykl z grzaniem wody) | 2000 W przez 20 min | nie | tak, 1 cykl |
| Piekarnik elektryczny | 2000–3000 W | nie | technicznie tak, 40 min |
| Szlifierka kątowa 230 mm | 2300 W | nie | tak |
| Pompa głębinowa | 1100 W, rozruch do 4000 W | ryzykownie | tak |
| Osuszacz budowlany | 300–700 W bez przerwy | 3–4 h | 5–7 h |
| Klimatyzator typu split | 700–1200 W | ok. 1 h | 2–3 h |
| Bojler elektryczny 100 l | 2000 W przez 2–3 h | nie | nie |
| Ogrzewanie elektryczne, farelka | 2000 W bez przerwy | nie | nie |
| Pompa ciepła | 2000–5000 W bez przerwy | nie | nie |
| Ładowanie samochodu elektrycznego | 3700–11000 W | nie | nie |
Grzanie krótkie kontra grzanie długie
Najciekawsza rzecz w tej tabeli to fakt, że urządzenia grzewcze trafiają jednocześnie do obu skrajności. Czajnik pobiera 2000 W, czyli tyle samo, co farelka, a mimo to jest zupełnie nieproblematyczny — bo pracuje trzy minuty i zużywa około 0,17 kWh. Farelka pobiera te same 2000 W przez trzy godziny i zużywa 6 kWh, czyli trzykrotność większej stacji.
Stąd praktyczna reguła: grzanie chwilowe jest w porządku, grzanie ciągłe nie jest. Kawa, mikrofalówka, tosty, jeden cykl pralki, nawet szybkie danie na indukcji — wszystko to mieści się w rachunku. Ogrzewanie pomieszczenia, podgrzewanie bojlera i suszarka bębnowa z niego wypadają i żaden sprzęt tej klasy tego nie zmieni.
Silniki, czyli druga pułapka
Urządzenia z silnikiem mają zwyczaj pobierania w pierwszym ułamku sekundy trzy- czy czterokrotności swojej mocy nominalnej. Sprężarka lodówki, pompa głębinowa, betoniarka, pilarka — wszystkie startują z rozmachem, po czym uspokajają się do wartości z tabliczki.
Dlatego stacje podają moc szczytową: 3600 W w P1800 i 6400 W w P3200. Pompa o mocy 1100 W przy starcie sięga około 4000 W, więc mniejszy model może jej nie uruchomić, mimo że w pracy ciągłej obsłużyłby ją z zapasem. Przy sprzęcie z silnikiem patrzy się więc na moc szczytową, a nie nominalną — i to jest typowa różnica między „nie działa” a „działa i jeszcze zostaje”.
Cztery rzeczy poza zasięgiem każdej stacji
- Ogrzewanie elektryczne domu. Farelka, konwektor, mata podłogowa, kocioł elektryczny — wszystko to liczy się w dziesiątkach kilowatogodzin dziennie.
- Pompa ciepła. Ta sama arytmetyka, tylko wyższa efektywność. Nadal kilkanaście do trzydziestu kilowatogodzin na dobę.
- Podgrzewanie wody bojlerem. Nagrzanie stu litrów to 4–5 kWh, czyli dwie i pół większej stacji na jedną kąpiel.
- Ładowanie samochodu elektrycznego. Bateria auta ma kilkadziesiąt kilowatogodzin. Stacja zasilania dołożyłaby jej zasięg liczony w kilometrach jednocyfrowych, więc szybciej dojedziesz, popychając.
Wspólny mianownik jest prosty: to urządzenia, które przez wiele godzin zamieniają prąd w ciepło albo w ruch. Przy nich rozwiązaniem awaryjnym jest agregat o odpowiedniej mocy albo instalacja z magazynem energii wpięta na stałe w budynek — sprzęt innej kategorii, nie inny model tej samej.
Co za to działa bez zastanowienia
Warto zamknąć klamrą, bo lista granic potrafi przesłonić rzecz ważniejszą. Wszystko, co w domu jest naprawdę potrzebne przy awarii, mieści się w tabeli po dobrej stronie: piec CO razem z pompą, lodówka, router i komputer, oświetlenie, ładowarki, sprzęt medyczny w rodzaju aparatu do terapii bezdechu, pompa akwariowa, telewizor dla dzieci, które mają jeszcze mniej cierpliwości do awarii niż dorośli.
Zestaw „piec plus lodówka plus router plus światło” to około 150–250 W w cyklu, czyli doba pracy na mniejszej stacji i ponad dwie na większej. Typowa awaria kończy się wcześniej, niż wyczerpie się bateria — a jeśli akurat trafi się dłuższa, stację doładujesz z gniazdka w półtorej godziny, gdy tylko prąd wróci na chwilę.
Jak sprawdzić własny sprzęt w dwie minuty
- Spisz z tabliczek znamionowych moc urządzeń, które chcesz zasilać. Jest na obudowie albo na ostatniej stronie instrukcji.
- Zsumuj to, co będzie działać jednocześnie, i porównaj z mocą ciągłą stacji. Jeżeli w zestawie jest coś z silnikiem, sprawdź także moc szczytową.
- Pomnóż moc przez przewidywany czas pracy i porównaj wynik z pojemnością. Przy lodówce i piecu podziel go na pół, bo pracują cyklicznie.
- Przy urządzeniu, na którym naprawdę Ci zależy, zmierz pobór watomierzem. Kilkadziesiąt złotych za pewność zamiast widełek z internetu, łącznie z tymi z tego tekstu.
Nie masz pewności? Powiedz, co chcesz zasilać. Wymień sprzęt z nazwy, a policzymy czas pracy i podpowiemy model — również wtedy, gdy odpowiedź brzmi „to nie ma sensu, potrzebny jest agregat”. Wolimy to powiedzieć przed wynajmem niż po.
Zadzwoń: 504 345 997 · Pełna specyfikacja obu modeli · Zasilanie awaryjne
Utrzyma to, co w domu naprawdę musi działać: piec CO, lodówkę, router, oświetlenie, ładowarki i sprzęt komputerowy. Nie utrzyma natomiast ogrzewania elektrycznego, bojlera ani pompy ciepła, bo te potrzebują dziesiątek kilowatogodzin dziennie. Podział jest prosty: wszystko, co zamienia prąd w ciepło przez wiele godzin, wykracza poza możliwości każdej przenośnej stacji, niezależnie od ceny.
IEE P3200 z mocą ciągłą 3200 W poradzi sobie z pełnym cyklem — grzanie wody to około 2000 W przez kilkanaście minut, a całe pranie zużywa 0,7–1,2 kWh, czyli mniej więcej połowę pojemności stacji. Mniejszy P1800 ma 1800 W mocy ciągłej, więc moment grzania wody go przekracza; zadziała jedynie program bez podgrzewania. W praktyce pranie na stacji ma sens przy dłuższym braku prądu, nie przy kilkugodzinnej przerwie.
Nie i nie jest to kwestia doboru modelu. Pompa ciepła pobiera 2–5 kW i pracuje wiele godzin na dobę, co daje kilkanaście do trzydziestu kilowatogodzin dziennie — kilkanaście razy więcej, niż mieści największa przenośna stacja. Przy pompie ciepła rozwiązaniem awaryjnym jest agregat o odpowiedniej mocy albo instalacja z magazynem energii, a nie sprzęt, który da się przenieść w jednej ręce.
Silniki elektryczne — w sprężarce lodówki, pompie, betoniarce, pilarce — w pierwszym ułamku sekundy pobierają nawet trzy, cztery razy więcej niż wynosi ich moc nominalna. Dlatego stacje podają dwie wartości: moc ciągłą i szczytową. P1800 ma 1800 W ciągłej i 3600 W szczytowej, P3200 odpowiednio 3200 W i 6400 W. Pompa głębinowa o mocy 1100 W może więc przy starcie sięgnąć 4000 W i to właśnie ta liczba decyduje, czy stacja ją uruchomi.
Najpewniej watomierzem wtykowym, który kosztuje kilkadziesiąt złotych i pokazuje zarówno moc chwilową, jak i zużycie w kilowatogodzinach — po dobie pomiaru masz twardą liczbę zamiast widełek z tabeli. Szybsza droga to tabliczka znamionowa na obudowie albo ostatnia strona instrukcji. Przy urządzeniach grzewczych podana moc jest zwykle mocą przy pełnym grzaniu, a rzeczywiste zużycie bywa niższe, bo termostat wyłącza je cyklicznie.
Prosta zasada: jeśli na liście jest cokolwiek grzejącego — czajnik, indukcja, pralka, elektronarzędzia większego kalibru — potrzebny jest P3200 z mocą ciągłą 3200 W. Jeśli chodzi wyłącznie o elektronikę, oświetlenie, lodówkę i piec CO, wystarczy P1800, który jest o połowę lżejszy i tańszy w wynajmie. W razie wątpliwości zadzwoń i wymień sprzęt z nazwy — policzymy czas pracy w dwie minuty.
Podane wartości poboru i czasy pracy są orientacyjne — dotyczą typowych urządzeń domowych przy zwykłym sposobie korzystania. Rzeczywisty wynik zależy od modelu sprzętu, jego wieku, ustawień i temperatury otoczenia; dokładne dane znajdziesz na tabliczce znamionowej.
Więcej poradników