Przejdź do treści
ZapasMocy.pl — wynajem stacji zasilania

Jak zasilić piec CO podczas awarii prądu — i ile to naprawdę kosztuje energii.

8 min czytania

Jest w tym pewna przewrotność: dom ogrzewany gazem albo pelletem, z pełnym zbiornikiem i sprawnym kotłem, wychładza się przez brak prądu. Kocioł prądem nie grzeje — potrzebuje go wyłącznie na sterownik i pompę, czyli na kilkadziesiąt watów. Tyle że bez tych kilkudziesięciu watów ciepło zostaje w kotle, a Ty siedzisz w kurtce i patrzysz na zimne grzejniki.

Ile prądu naprawdę bierze kocioł

To pierwsza rzecz, którą warto sprawdzić, i zwykle pierwsza niespodzianka. Kocioł nie jest odbiornikiem mocy — jest zbiorem drobiazgów, z których każdy pobiera niewiele.

ElementPobórUwaga
Sterownik kotła5–15 WPracuje bez przerwy, ale pobiera tyle, co żarówka do czytania.
Pompa obiegowa, nowa (klasa A)5–25 WElektroniczna, modulowana. Największa zmiana ostatnich lat.
Pompa obiegowa, starsza60–90 WTrójbiegowa, bez elektroniki. To zwykle ona zjada najwięcej.
Wentylator spalin (kocioł z zamkniętą komorą)20–40 WChodzi tylko w trakcie palenia.
Podajnik ślimakowy (pellet, ekogroszek)30–80 WZałącza się na kilkanaście sekund co kilka minut.
Dmuchawa (pellet, ekogroszek)30–70 WPracuje przez cały czas palenia.
Zapalarka w kotle na pellet300–400 WGrzałka, ale tylko na 2–5 minut przy każdym rozpaleniu.
Druga pompa (ciepła woda, podłogówka)20–90 WJeśli masz zasobnik CWU albo mieszacz, licz ją osobno.

W sumie daje to 60–150 W w trakcie pracy. Zapalarka w kotle na pellet wygląda groźnie ze swoimi 400 W, ale pracuje kilka minut przy rozpaleniu i w rachunku dobowym prawie nie istnieje. Znacznie ważniejsze jest to, co chodzi cały czas — i tu wygrywa pompa obiegowa. Jeżeli masz jeszcze starą, trójbiegową, to ona odpowiada za większość zużycia.

Na ile wystarczy stacja zasilania

Kocioł pracuje cyklicznie: grzeje, wyłącza się, czeka na spadek temperatury. Dlatego zużycie dobowe jest kilkukrotnie niższe, niż wychodzi z prostego pomnożenia mocy przez 24 godziny.

KociołNa dobęP1800 (1024 Wh)P3200 (2048 Wh)
Gazowy kondensacyjny0,5–1,2 kWhok. doby2–3 doby
Na pellet z podajnikiem1–2 kWhkilkanaście godzinok. 1,5 doby
Węglowy ze sterownikiem i dmuchawą0,7–1,5 kWhok. dobyok. 2 dób

Typowa awaria trwa kilka godzin, a energetyka przy większych uszkodzeniach mówi o czasie do 48 godzin. Nawet mniejsza stacja mieści się więc w tym oknie z zapasem, i to zwykle razem z lodówką, routerem i oświetleniem.

Podłączenie: dwie sytuacje i jedna różnica

Wszystko zależy od tego, jak kocioł jest wpięty w instalację — i lepiej sprawdzić to teraz, przy świetle, niż w listopadzie przy latarce.

Kocioł z wtyczką

Najprostszy przypadek i całkiem częsty. Wyjmujesz wtyczkę z gniazdka, wpinasz do gniazda 230 V w stacji, kocioł startuje i pracuje dalej. Cała operacja trwa kilkanaście sekund i nie wymaga żadnych uprawnień poza umiejętnością trafienia wtyczką w gniazdo.

Kocioł podłączony na stałe

Jeżeli z kotła wychodzi przewód wprowadzony wprost do puszki, samodzielne rozkręcanie odpada. Rozwiązania są dwa i oba należą do elektryka: montaż gniazda 230 V przy kotle albo przełącznika, który odcina sieć i przełącza zasilanie na zewnętrzne. Godzina pracy przed sezonem, a potem sprawa sprowadza się do przełożenia wtyczki.

Czego nie robić nigdy. W internecie krąży pomysł na przewód zakończony wtyczkami z obu stron, którym podaje się napięcie do domowej instalacji przez zwykłe gniazdko. Nazywa się to „kabel samobójca” i nazwa nie jest przesadzona: napięcie pojawia się na stykach, których nikt się nie spodziewa, zabezpieczenia zostają ominięte, a przy niefortunnym układzie rzeczy prąd może trafić do sieci, przy której akurat pracują monterzy.

Gdy piec nie chce ruszyć

Zdarza się, i zwykle chodzi o jedną z trzech rzeczy.

  1. Odwrócona faza. Kotły z jonizacyjną kontrolą płomienia rozróżniają przewód fazowy i neutralny. Obróć wtyczkę o 180 stopni — to najczęstsza i najtańsza naprawa świata.
  2. Przedłużacz. Zwinięty na bębnie grzeje się i gubi napięcie, a zbyt cienki robi to samo. Rozwiń go w całości, przekrój żyły co najmniej 1,5 mm².
  3. Jakość napięcia. Tanie przetwornice samochodowe dają przebieg schodkowy, którego sterowniki kotłów nie znoszą. Potrzebna jest czysta sinusoida — nasze stacje trzymają zniekształcenie poniżej 1,5%, czyli zachowują się jak gniazdko.

Co zrobić przed sezonem, żeby nie improwizować

  • Sprawdź, jak kocioł jest podłączony. Wtyczka czy puszka — to jedno spojrzenie, a przesądza o tym, czy w razie awarii wystarczy stacja, czy potrzebny będzie także elektryk.
  • Zapisz pobór. Sterownik zwykle podaje go w menu, można też zmierzyć watomierzem za dwadzieścia kilka złotych. Konkretna liczba jest warta więcej niż wszystkie widełki w tym tekście.
  • Przetestuj podłączenie na spokojnie. Piętnaście minut pracy kotła z zewnętrznego źródła w październiku oszczędza godzinę nerwów w styczniu.
  • Nie licz na kominek jako plan zapasowy. Ogrzeje jedno pomieszczenie, a nie instalację. I pod żadnym pozorem nie wnoś do domu agregatu ani grzejnika gazowego bez odprowadzenia spalin — tlenek węgla nie ostrzega zapachem.

Dlaczego akurat stacja, a nie agregat

Agregat prądotwórczy jest tańszy w zakupie i przy dłuższej awarii ma przewagę, bo wystarczy dolać paliwa. Ma jednak wadę, która przy kotle CO waży najwięcej: musi stać na zewnątrz, z dala od okien, bo spaliny zawierają tlenek węgla. W praktyce oznacza to wychodzenie w nocy do ogrodu, kabel przeciągnięty przez uchylone okno i warkot, który sąsiedzi zapamiętają na dłużej niż samą awarię.

Stacja zasilania stoi obok kotła, nie hałasuje i nie spala niczego. Uruchamia się przyciskiem, a przy funkcji podtrzymania przełączenie trwa około 10 ms — czyli tak krótko, że sterownik nawet nie zauważa zaniku napięcia i kocioł nie przerywa cyklu. Po awarii ładujesz ją z gniazdka w około półtorej godziny i wracasz do stanu wyjściowego.

Wynajem na czas awarii albo na zapowiedziane wyłączenie. P1800 od 60 zł za dobę, P3200 od 80 zł. Odbiór w Poznaniu na Łazarzu albo dowóz pod adres; przy planowanych wyłączeniach sprzęt wydajemy dzień wcześniej. Powiedz, jaki masz kocioł i co jeszcze chcesz podtrzymać — policzymy czas pracy przez telefon.

Zadzwoń: 504 345 997 · Zasilanie awaryjne · Jak przygotować dom na wyłączenie

Sam kocioł nie grzeje prądem — potrzebuje go na sterownik, pompę obiegową i, w zależności od paliwa, na wentylator, podajnik oraz dmuchawę. W trakcie pracy daje to zwykle 60–150 W, a przez dobę 0,5–2 kWh, bo kocioł włącza się cyklicznie. Największą pozycją bywa stara pompa obiegowa pobierająca 60–90 W; nowa, elektroniczna zadowala się 5–25 W. Kotły na pellet dokładają jeszcze zapalarkę, która przez kilka minut ciągnie 300–400 W przy każdym rozpaleniu.

Jeżeli kocioł ma zwykłą wtyczkę — po prostu wyjmujesz ją z gniazdka i wpinasz do gniazda 230 V w stacji. Nic więcej nie trzeba przerabiać. Gorzej, gdy kocioł jest podłączony na stałe, przewodem wprowadzonym do puszki: wtedy potrzebne jest gniazdo zamontowane przy kotle albo przełącznik, a to praca dla elektryka. Warto zlecić ją przed sezonem, a nie w trakcie awarii przy świeczce.

Przez noc utrzyma go każdy z naszych modeli. IEE P1800 z pojemnością 1024 Wh wystarcza przy typowym kotle gazowym mniej więcej na dobę, IEE P3200 z 2048 Wh na dwie, a przy oszczędnej pompie nawet trzy. Liczby są orientacyjne, bo kocioł pracuje cyklicznie i zależy to od pogody oraz od ustawionej temperatury — ale nawet najbardziej pesymistyczny wariant przekracza długość typowej awarii.

Nie. Przewód zakończony wtyczkami z obu stron, spotykany w internecie pod nazwą „kabel samobójca”, robi dokładnie to, co sugeruje nazwa: podaje napięcie na styki, których się nie spodziewasz, omija zabezpieczenia i potrafi wypchnąć prąd do sieci, przy której pracują monterzy. Stację podłącza się bezpośrednio do urządzenia albo przez gniazdo zamontowane zgodnie ze sztuką, z przełącznikiem odcinającym sieć.

Sterowniki kotłów źle znoszą napięcie o przebiegu schodkowym, jakie dają tanie przetwornice samochodowe — potrafią zgłaszać błąd, gubić kontrolę płomienia albo po prostu odmówić startu. Potrzebna jest czysta sinusoida. Nasze stacje mają zniekształcenie poniżej 1,5%, czyli przebieg równie spokojny jak z gniazdka, i piec traktuje je jak zwykłe zasilanie.

Najczęstsza przyczyna to kolejność żył: kotły z jonizacyjną kontrolą płomienia rozróżniają fazę i przewód neutralny, więc czasem wystarczy obrócić wtyczkę o 180 stopni. Druga typowa sprawa to przedłużacz zwinięty na bębnie albo zbyt cienki — rozwiń go w całości i użyj przewodu o przekroju co najmniej 1,5 mm². Jeżeli sterownik nadal zgłasza błąd, zadzwoń do nas; przy wynajmie na awarię przechodzimy to przez telefon.

Podane wartości poboru są orientacyjne i dotyczą typowych kotłów jednofunkcyjnych z jedną pompą obiegową — dokładne dane znajdziesz na tabliczce znamionowej i w dokumentacji swojego urządzenia. Wszelkie zmiany w instalacji elektrycznej, w tym montaż gniazda lub przełącznika przy kotle, należą do elektryka z uprawnieniami.

Więcej poradników